AKTUALNOŚCI

Nowe Stare Miasto

Rusza nowa inwestycja w Warszawie. Inwestor Senatorska Investment sp. z o.o. buduje biurowiec w sercu miasta. Czy Plac Zamkowy – Business With Heritage sprosta wymaganiom konserwatora ? Czy miasto sprostało wyzwaniu planowania ?

Widok z pl. Zamkowego źródło: NDI SA

Widok z pl. Zamkowego
źródło: NDI SA

Nie byłoby to niczym zaskakującym w nowej inwestycji, gdyby nie fakt, że realizowana jest w sercu Starego Miasta Warszawy – przy pl. Zamkowym, 80 m od Kolumny Zygmunta. Mowa oczywiście o nowym budynku powstającym przy ul. Senatorskiej – Plac Zamkowy – Business With Heritage. Od pewnego czasu sporo słyszy się o nowo powstającym biurowcu, ze względu na jego wyjątkowo kontrowersyjną lokalizację – róg ul. Senatorskiej i Podwale. Na działce o powierzchni ok. 2 000 m2  powstanie budynek projektu RKW Rhode Kellermann Wawrowsky. Ma on pełnić funkcje biurowe, a dodatkowo handlowo-usługowe. Prace projektowe trwały aż cztery lata – ze względu na wysokie wymagania konserwatora zabytków i zapisy zawarte w decyzji o warunkach zabudowy. Wykonawcą generalnym inwestycji Plac Zamkowy – Business with Heritage jest spółka NDI , a inwestorem zastępczym APP – Projekt.

Swoją architekturą budynek ma nawiązywać do sąsiadujących zabytkowych kamienic, a równocześnie być jak najbardziej nowoczesnym i ekologicznym biurowcem. W założeniach projektantów ma kontynuować XVIII w. styl budynków obok. 6-kondygnacyjny budynek będzie miał cztery poziomy naziemne i dwie podziemne, w tym podziemny parking. Dodatkowo przebudowana ma być kamienica Podwale 1 – również zaadoptowana na cele komercyjne. Wyzwanie duże dla projektantów – ciekawy projekt, w pięknej lokalizacji, spełniający (miejmy nadzieję) wymogi architektoniczno-konserwatorskie dla tego terenu.

s15_senatorska_-_miodowaOd kiedy tylko ruszyła budowa sprawa stała się bardzo głośna w Warszawie. W tej (jak i innych w Polsce) pojawiły się oczywiście małe afery – z mamą jednego z współtwórców projektu, a nawet obawiano się o przyszłość obszaru UNESCO. Lecz to nie na tym będziemy się skupiać. Planistę bardziej interesuje (przynajmniej mnie) czemu na tym terenie nie ma uchwalonego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Pl. Zamkowy to nie tylko serce Warszawy, to przede wszystkim symbol odbudowy Polski po II Wojnie Światowej – odbudowy też kulturowej. Dziwi mnie zatem czemu w tym rejonie nie ma planu, skoro prace projektowe nad inwestycją trwają już od 4 lat. Czy nie jest zadaniem miasta chronienie takich terenów aktami prawa miejscowego ? Dawny parking w tej lokalizacji nie miał prawa się ostać,  a miasto nie podjęło działań prewencyjnych.

Dla porównania zaistniała analogiczna sytuacja w Kielcach – obok terenu objętego ochroną konserwatorską inwestor postanowił zbudować stację paliw. Oczywiście nie można porównywać Starego Miasta będącego na liście UNESCO do kieleckiego osiedla, a stacji paliw do powstającego biurowca (cieszmy się, że tylko biurowiec). Aczkolwiek sytuacja wydaję się być podobna do tej w stolicy z pewnym wyjątkiem.  Miasto Kielce błyskawicznie przyjęło uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia planu miejscowego – terenu, gdzie inwestor skupił działki i kilka sąsiadujących (plan jest mały obszarowo). Równie szybko inwestor zaskarżył uchwałę, co nie miało większego sensu, ale chciał opóźnić prace nad MPZP. W założeniach planu wykluczona bowiem jest działalność taka jak stacja paliw ze względu na walory kulturowe i sąsiedztwo z obszarem wpisanym do rejestru zabytków. Miasto podjęło działania prewencyjne dla ochrony terenów.

Aktualnie trwa wyścig – czy inwestor uzyska zgodę na rozpoczęcie budowy, czy miasto z uchwaleniem planu. Da się? Da! Tym bardziej zastanawia mnie czemu Warszawa zostawiła taki mały teren (a jakże ważny) praktycznie na pastwę inwestorów. Oczekujmy zatem, że będzie więcej takich interwencji miast jak w Kielcach. Miejmy nadzieję, aby warszawska inwestycja była wykonana w najlepszym standardzie uwzględniając wszelkie wymogi, jakie stawia lokalizacja budynku i wkomponuje się w otoczenie, a Stare Miasto nie zatraci swoich walorów.

  • Grzegorz Płonicki

    Według mnie to na plus, że starają się coś zmienić w starówce. A, że budynek ładny – i jak dla mnie – dobrze zaprojektowany, to tylko pokazuje, że dba się o to miejsce. Dodatkowo widać na planach i wizualizacjach że budynek się zmieniał żeby jak najmniej wystawał z okolicznej zabudowy.

  • Szanowny Panie Grzegorzu dziękujemy za komentarz ! Nie
    przeczę, że na wizualizacji budynek wygląda dobrze i z pewnością jest
    zaprojektowany zgodnie z wymogami jakie narzucono projektantom (nie zagłębiałem
    się w sprawy techniczne). Zgadzam się, że
    wkomponowuje się w otoczenie lecz z wizualizacjami uważam trzeba być ostrożnym –
    dla Złotej 44 projekt robił majestatyczne wrażenie (rzeczywistość jest gorzej –
    przynajmniej moim zdaniem), dworzec w Poznaniu podobna sytuacja. Zgadzam się
    również, że pozytywne jest domkniecie zabudowy w tym terenie. Bardziej chodziło
    mi o poruszenie problemu powstających budynków poniekąd oderwanych od
    otaczającej rzeczywistości urbanistycznej/architektonicznej, z powodu braku
    planów harmonizujących przestrzeń, takich w Polsce jest bardzo dużo. Cieszmy
    się zatem, że powstaje budynek pasujący do otoczenia (nie tylko na wizualizacji),
    ale uważam, że przyszłość terenów tak ważnych dla miasta (wizualnie,
    urbanistycznie itp.) nie powinna zależeć od (często krytykowanej) decyzji o
    warunkach zabudowy.