AKTUALNOŚCI

Kaliningrad: czy wraca moda na dawny Królewiec?

Miasto Immanuela Kanta zostało bezpowrotnie zniszczone podczas drugiej wojny światowej. Po wielotygodniowym oblężeniu, niemieckie wówczas miasto, zostało zdobyte przez Armię Czerwoną, powstało od nowa jako Kaliningrad. Lokalne władze i jego mieszkańcy wracają teraz jednak do pomysłów odbudowy swojego miasta na wzór pruski.

Miasto Königsberg (Królewiec) było największym ośrodkiem Prus Wschodnich. Założone przez Krzyżaków w miejscu dawnej osady Prusaków stało się centrum gospodarczym regionu. Jego rozwój zatrzymały działania II wojny światowej. Po wielokrotnych sowieckich i brytyjskich nalotach zniszczona została większość tkanki miasta, w tym dzielnice portowe oraz całkowicie historyczne centrum. Dewastacja miasta została dopełniona przez działania obronne przed nadchodzącą Armią Czerwoną w roku 1945.

Zamek Królewiecki w 1950

Zamek Królewiecki w 1950 r. | fot. domena publiczna

Po wojnie Królewiec trafił we władanie sowietów. Ci zaś zdecydowali się nie powracać do przedwojennego stylu. Symbolem jest królewiecki zamek, który podczas działań wojennych zniszczony był jedynie częściowo. Nie podjęto jednak żadnych działań w celu jego odbudowy. W 1953 r. wysadzono wieżę zamkową, zaś cały zamek został wysadzony doszczętnie równo 50 lat temu na rozkaz Leonida Breżniewa. Jego miejsce zajął tzw. „Dom Sowietów”. Budynek pozostaje jednak nieukończony, a na czas ostatnich mistrzostw świata w piłce nożnej zakryto go bannerem

Kaliningrad zamek Dom Sowietów

Ruiny zamku, w tle: Dom Sowietów | fot. WW

Już po upadku Związku Radzieckiego pojawiły się informacje o rewitalizacji zamku oraz śródmieścia. Nadzieje rozbudził w 2005 r. Władimir Putin, który poparł samorządowy plan odbudowy miasta. W ostatnich latach przeprowadzono również badania archeologiczne w miejscu jego lokalizacji. Nadzieje nie trwały jednak długo, w marcu 2017 r. pełniący obowiązki gubernatora obwodu kaliningradzkiego Anton Alichanow poinformował o rezygnacji z odbudowy zamku.

Knipawa: wyspa-świadek historii

Z terenów wyspy Knipawy (Kniepau), która była lokalizacją historycznego centrum miasta, nie można było uciec w trakcie nalotów i pożarów. Brytyjskie, a później radzieckie uderzenie skupiło się na centralnej części Królewca. W trakcie wojny stała się masowym grobem. Dziś o śladzie ulic i wyglądzie dawnych kamienic przypominają jednak tablice informacyjne w języku rosyjskim i niemieckim. Na Knipawie udało się odbudować jedynie katedrę.

Również ona została częściowo zniszczona w czasie nalotów na Królewiec oraz późniejszej obronie miasta przed Armią Czerwoną. Mury zostały zachowane, jednak w wyniku pożaru konstrukcji dachu sklepienia uległy zniszczeniu. Odbudowę katedry rozpoczęto w 1992 r., wykorzystując okres pierestrojki. Finansowanie projektu zapewniły m.in. rząd rosyjski, niemiecka fundacja ZEIT-Stiftung oraz organizacja non-profit Landsmannschaft Ostpreußen, która zrzesza byłych mieszkańców Prus Wschodnich. W 1994 r. helikopter Floty Bałtyckiej zawiesił na wieży odbudowanej katedry kopułę.

Serce Miasta

Kwestia obudowy królewieckiego zamku była częścią szerszego projektu urbanistycznego pn. „Serce Miasta”, prowadzonego od 2013 r. Do tej porty wyznaczono obszar projektu, gdzie później przeprowadzono badania historyczne i kulturowe. Następnie ogłoszono dwa konkursy architektoniczno-urbanistyczne. Więcej informacji znaleźć można na stronie, dedykowanej projektowi.

Zwycięska koncepcja pracowni Studio 44 z Sankt Petersburga zakłada m.in. likwidację szerokich Prospektów Lenińskiego i Moskiewskiego, a także wyznaczenie na nowo kwartałów zabudowy

Potencjał turystyczny – nakierowany nie tylko na gości z Niemiec – zauważyły władze Obwodu oraz jego mieszkańcy. Teren ten to bowiem wciąż miejsce ze sporym potencjałem. Choć nadmorskie kurorty, zamki czy całe zespoły miejskie są dziś zaniedbane, oszpecone, obudowane niedostosowaną zabudową, to nadzieja na rozwój turystyki jest realna.

Kenigsbergizacja

Cały proces chęci powrotu do wyglądu dawnego miasta zyskał już swoją nazwę: Кёнигсбергизация („Kenigsbergizacja”). Zjawisko to nie pochodzi jednak z kręgów niemieckich, a od samych mieszkańców i władz obwodu. W internecie znajdziemy między innymi wizualizacje całego dawnego Królewca.

Kenigsbergizacja nie zawsze się jednak udaje. Wiosną tego roku w Kaliningradzie próbowano wskrzesić dawną niemiecką nazwę ulicy Börsen Straße, w jej rosyjskiej wersji Birżewoj. Nazwa nieprzypadkowa, bowiem zachował się budynek dawnej giełdy, dziś pełniący funkcje kulturalne. Zamieszanie spowodowało wprowadzenie zmian na mapach Yandex, rosyjskiego odpowiednika map Google. W atmosferze kontrowersji zrezygnowano ze zmiany i na południowe nabrzeże Pregoły wróciła Staropregolska. Co nie dziwi – przy ulicy poza dawną giełdą witają tam głównie kilkunastopiętrowe mieszkalne pomniki minionej epoki.

Szeroko komentowane są również zagraniczne publikacje, w których nazwa Kaliningrad zastępowana jest dawną niemiecką nazwą. Społeczność Obwodu jest podzielona. Każdy spotykany mieszkaniec odnosi się do tego inaczej – sprzedawcy suwenirów z przyjemnością pokazują gadżety z niemiecką nazwą, w okolicach miejskiego targowiska w rozmowach pytanie o Königsberg powoduje nieufne reakcje.

Chruszczówki a’la Ostpreußen

Mistrzostwa świata w piłce nożnej to okazja nie tylko na remont infrastruktury drogowej, ale też odnowę struktur miejskich. Wykorzystują to mieszkańcy i władze Kaliningradu, gdzie często nie mające nic wspólnego z niemieckimi korzeniami budynki upodabniane są do zabudowy przedwojennego Królewca. Te historyzujące modernizacje rozpoczęto od budynków przy Prospekcie Lenina.

Kaliningrad Chruszczówki Królewiec Konigsberg

Zmodernizowane chrusczówki w Kaliningradzie | fot. Wojciech Wojtowicz

Niegdyś główny ciąg północ-południe prowadził ciągiem wijących się przez miasto ulic. Zniszczenia wojenne pozwoliły sowietom na wyznaczenie szerokiej alei, której imię na całej długości przypadło oczywiście Leninowi. Przy ciągu tym powstały dwa rzędy pięciopiętrowych „chruszczówek”, które w ostatnich latach były jednym z elementów obniżających atrakcyjność turystyczną centrum miasta.

Mistrzostwa świata były okazją na wprowadzenie kontrowersyjnych zmian w elewacjach budynków. Przechodzeń czy stojący w częstym tam korku, choć trochę interesujący się architekturą, zauważy sztuczność realizacji. Pomimo to wielu turystów pozytywnie odbiera zmiany. Tak samo jak mieszkańcy, którzy otrzymali nową, atrakcyjną formę zamiast zaniedbanej i nieremontowanej od wielu lat architektury, którą osadzić można w każdym rosyjskim mieście.

U nas w Rosji każde miasto jest takie samo. Wy potrafiliście odbudować swoje miasta. Teraz my jeździmy do Gdańska czy Warszawy i widzimy, że da się ładnie. I to robią.

– słyszę od jednego z mieszkańców podczas wykonywania zdjęć budynków.

Nie sposób się tu zgodzić z faktem, że Kaliningrad i jego mieszkańcy są jak na rosyjskie warunki niezwykle otwarci na rozwiązania z zachodu. Ułatwienia w ruchu przygranicznym proces ten poszerzały. I choć nie powróci duch dawnego Królewca, to wytwarza się tu nowa społeczność, odmienna i bardziej otwarta społeczność.