Trudne losy uchwał krajobrazowych: tym razem Gdańsk

Uchwały krajobrazowe zostały wprowadzone do polskich przepisów 2,5 roku temu. Miał to być ratunek dla samorządów walczących z wszechobecnymi reklamami oraz nieładem w przestrzeni publicznej. Okazuje się, że kolejne miasta przegrywają ten proces.

Ulica Grunwaldzka w Gdańsku

Ulica Grunwaldzka w Gdańsku | lic: domena publiczna

Od piątku trwa spór czy przegłosowana w lutym tego roku przez gdańskich radnych uchwała krajobrazowa jest zgodna z prawem. Wojewoda pomorski Dariusz Drelich opublikował na początku tygodnia, w ustawowym terminie uchwałę Rady Miasta Gdańska. Jednak już w czwartek Rada Miasta otrzymała zawiadomienie o wszczęciu postępowania nadzorczego. Zdaniem wojewody niektóre zapisy uchwały mogą przekraczać przyznane gminie uprawnienia. Wśród zarzutów znajduje się między innymi brak ponownego wyłożenia do publicznego wglądu po uwzględnionych zmianach. Zastrzeżenia wojewody budzą też przepisy, które mówią o utrzymaniu w dobrym stanie technicznym nośników reklamowych, małej architektury i ogrodzeń, wskazywanie barw urządzeń reklamowych, ogrodzeń i elementów małej architektury, a także wskazywanie materiałów z jakich wykonane mogą być szyldy. Obawy Drelicha wzbudzają również wprowadzone zasady tzw. reklamy wyborczej.

Zdaniem władz miasta jest to gra polityczna, a wojewoda chce po swojemu „urządzać Gdańsk”.

Gdańszczanie opowiedzieli się za wdrożeniem uchwały krajobrazowej. Dzisiaj ten wysiłek stoi pod znakiem zapytania. Część komentatorów może powiedzieć, że wojewoda stoi na straży prawa i na pewno stoją za nim dobre intencje. Jakoś nie jesteśmy co do tego przekonani
– mówił podczas konferencji zastępca prezydenta miasta, Piotr Grzelak.

Zarzuty kierowane wobec mnie mówiące o „urządzania Gdańska”, są również nietrafione. Czy można „urządzaniem” nazywać realizowanie obowiązków, które nakłada na mnie prawo? Jestem zobowiązany go przestrzegać i tak też czynię. Chcę aby Gdańsk, jak i każde inne miasto województwa pomorskiego rozwijało się w oparciu o dobre i właściwe skonstruowane prawo lokalne, takie które nie wzbudza żadnych wątpliwości

– odpowiada na zarzuty wojewoda Dariusz Drelich

Przypominamy, że prace nad uchwałą rozpoczęły się jesienią 2015 roku. W internetowym badaniu ankietowym przeprowadzonym rok później większość mieszkańców sprzeciwiła się reklamom na elewacjach oraz zgodziła się na restrykcyjne zasady dla terenów zieleni, Śródmieścia (w tym Głównego Miasta), Wrzeszcza, Oliwy i Brzeźna. Ankieta telefoniczna przeprowadzona w grudniu 2017 roku wskazała, że aż 82% badanych jest za ograniczeniem liczby reklam w mieście, a 54% za ograniczeniem grodzeń osiedli.

W grudniu odbyły się konsultacje społeczne. został opublikowany wykaz i sposób rozpatrzenia uwag zgłoszonych do projektu uchwały. Prawie 100 podmiotów złożyło w nich kilkaset uwag.

Łódź i Opole w sądach

W trakcie prac nad gdańską uchwałą krajobrazową miasto zapowiadało ochronę przed powtórkami sytuacji z Łodzi i Opola. W obu tych miastach radni już w rok po przyjęciu ustawy zaakceptowali uchwały krajobrazowe, jednak ich wprowadzenie poskutkowało procedurą sądową.

W sierpniu ubiegłego roku WSA w Łodzi stwierdził nieważność uchwały w całości. Sąd stwierdził m.in. naruszenie zasad kompetencyjnych, w tym tworzenie regulacji wykraczających poza upoważnienie ustawowe, a także brak zapisów dotyczących procedury rozstrzygającej związanej z warunkami i terminem dostosowania istniejących tablic reklamowych. Organ zwrócił uwagę również na brak opisu poszczególnych stref, które jego zdaniem powinny być jasno i precyzyjnie opisane. W uchwale wyznaczone zostały jedynie w formie załącznika graficznego. W połowie października miasto złożyło skargę kasacyjną do NSA. Jednocześnie, by uniknąć wypłaty odszkodowań w przypadku ogłoszenia niekorzystnego dla siebie wyroku, Rada Miejska przegłosowała zmianę terminu dostosowania uchwały krajobrazowej na trzy lata w strefie, w której pierwotnie był on określony na rok. Uchwała w Łodzi zacznie więc obowiązywać po ogłoszeniu wyroku NSA.

Również w przypadku Opola Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał za nieważne przepisy, regulujące zasady umieszczania reklam, szyldów oraz małej architektury. Sąd stwierdził, iż uchwała ta podjęta została z istotnym naruszeniem prawa, polegającym na braku regulacji w przedmiocie określenia warunków dostosowania istniejących – w dniu wejścia w życie uchwały krajobrazowej – obiektów małej architektury, ogrodzeń oraz tablic reklamowych i urządzeń reklamowych do zakazów, zasad i warunków w niej określonych. Wskazano termin, lecz nie określono na czym polegać ma dostosowanie istniejących już tablic i urządzeń reklamowych do zakazów, zasad i warunków zawartych właśnie w tej uchwale.