AKTUALNOŚCI

WSA: Uchwała krajobrazowa w Gdańsku przywrócona

Rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody Pomorskiego Dariusza Drelicha do uchwały krajobrazowej zostało uchylone w całości przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku.

W dniu 30 marca wojewoda stwierdził, że uchwała krajobrazowa – pod pełną nazwą: „Uchwała w sprawie ustalenia zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń, ich gabarytów, standardów jakościowych oraz rodzajów materiałów budowlanych, z jakich mogą być wykonane” – przyjęta w lutym przez Radę Miasta Gdańska naruszała akty prawne wyższego rzędu. O sprawie pisaliśmy pół roku temu na łamach naszego portalu. Po trwającym ponad tydzień postępowaniu nadzorczym podjął decyzję o częściowym jej unieważnieniu w następujących częściach:

  1. zakres dotyczący reklamy wyborczej, która zdaniem wojewody regulowana jest przez Kodeks Wyborczy;
  2. wyznaczone odległości od dróg publicznych;
  3. przepisy, które mówią o utrzymaniu w dobrym stanie technicznym nośników reklamowych, małej architektury i ogrodzeń, wskazywanie barw urządzeń reklamowych, ogrodzeń i elementów małej architektury, a także wskazywanie materiałów z jakich wykonane mogą być szyldy;

Zdaniem Dariusza Drelicha uchwała przekraczała swoje kompetencje, ponieważ w powyższych kwestiach regulacje określają wyższe akty prawne. W kwietniu władze Gdańska zaskarżyły decyzję wojewody w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Jak donosi dziś Piotr Grzelak, Z-ca Prezydenta ds. polityki komunalnej, sąd zgodził się z władzami miasta i w całości uchylił rozstrzygnięcie wojewody w sprawie uchwały krajobrazowej. Wyrok jest nieprawomocny: wojewodzie przysługuje jeszcze  skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Gdańsk nie był pierwszym miastem, w którym wprowadzenie uchwały wiąże się z problemami.

W sierpniu ubiegłego roku WSA w Łodzi stwierdził nieważność uchwały w całości. Sąd stwierdził m.in. naruszenie zasad kompetencyjnych, w tym tworzenie regulacji wykraczających poza upoważnienie ustawowe, a także brak zapisów dotyczących procedury rozstrzygającej związanej z warunkami i terminem dostosowania istniejących tablic reklamowych. Organ zwrócił uwagę również na brak opisu poszczególnych stref, które jego zdaniem powinny być jasno i precyzyjnie opisane. W uchwale wyznaczone zostały one jedynie w formie załącznika graficznego. W połowie października miasto złożyło skargę kasacyjną do NSA, jednocześnie Rada Miejska przegłosowała zmianę terminu dostosowania uchwały krajobrazowej na trzy lata w strefie, w której pierwotnie był on określony na rok. Łódź ogłosiła również przystąpienie do prac nad nową wersję „kodeksu reklamowego”, który miałby być przyjęty przed terminem rozprawy w NSA.

Również w przypadku Opola Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał za nieważne przepisy, regulujące zasady umieszczania reklam, szyldów oraz małej architektury. Sąd stwierdził, iż uchwała ta podjęta została z istotnym naruszeniem prawa, polegającym na braku regulacji w przedmiocie określenia warunków dostosowania istniejących – w dniu wejścia w życie uchwały krajobrazowej – obiektów małej architektury, ogrodzeń oraz tablic reklamowych i urządzeń reklamowych do zakazów, zasad i warunków w niej określonych. Wskazano termin „w ciągu 30 miesięcy”, lecz nie określono na czym polegać ma dostosowanie istniejących już tablic i urządzeń reklamowych do zakazów, zasad i warunków zawartych właśnie w tej uchwale.  Po odwołaniu się przez miasto, do czasu wydania orzeczenia przez NSA uchwała obowiązuje.

To jednak Ciechanów jako pierwsze miasto w Polsce uchwaliło uchwałę krajobrazową.

Pomimo faktu obowiązywania uchwał reklamowych, już  dochodziło do łamania przyjętych ustaleń w zakresie regulacji nośników reklamowych w miastach.

Miasta czekają na orzecznictwo sądów. Wysyp uchwał po wyborach?

Sopot – kampania związana z uchwałą krajobrazową | fot. Wojciech Wojtowicz

Prace nad uchwałą krajobrazową porządkującą temat reklamy w przestrzeni miejskiej, Gdynia, Sopot i Gdańsk rozpoczęły równocześnie już w 2015 roku. Poza Gdańskiem, przyjęły ją również władze Sopotu. Tam również wpłynęła skarga do WSA – od podmiotu prywatnego. Jak donosi portal trojmiasto.pl, złożyła ją ten sam podmiot, co w Gdańsku czy Opolu. W Gdyni wciąż mieszkańcy muszą czekać na uchwałę porządkującą krajobraz.

Z wprowadzeniem uchwały wstrzymuje się też Kraków. Choć projekt uchwały jest gotowy od kilku miesięcy i według zapowiedzi miał trafić na obrady Rady Miasta, wciąż radni nie mieli okazji się nim zająć. Teraz dodatkowym czynnikiem jest zmiana osoby odpowiedzialnej za planowanie przestrzenne i krajobraz w mieście. Projekt przygotowany był pod nadzorem odwołanej niedawno wiceprezydent Elżbiety Koterby. Teraz kontrolę nad nadzór nad Wydziałem Architektury i Urbanistyki, Biurem Planowania Przestrzennego, w tym wszelkimi zagadnieniami planistycznymi, a także nad Wydziałem Geodezji, Wydziałem Rozwoju Miasta, Biurem Miejskiego Konserwatora Zabytków, Wydziałem Kształtowania Środowiska i Wydziałem ds. Jakości Powietrza będzie sprawował Jerzy Muzyk, prawnik i były dyrektor Wydziału Architektury i Urbanistyki. Dodajmy, że w stolicy województwa małopolskiego planowano wprowadzić wraz z uchwałą zakaz grodzenia nowo budowanych osiedli mieszkaniowych.

Prace trwają również w Szczecinie. Projekt dokument został udostępniony na portalu www.geoportal.szczecin.pl. Zespół projektowy zakończył pracę i przekazał gotowy dokument do Rady Miasta, lecz radni radni nie przyjęli jeszcze uchwały. Dokument ustala warunki i zasady ogólne, obowiązujące na całym terenie Miasta, a także warunki i zasady szczegółowe, mające odniesienie do fragmentów miasta (m.in. Placu Kościuszki, Alei Wojska Polskiego pomiędzy Placem Szarych Szeregów a Placem Zwycięstwa, Alei Jana Pawła II pomiędzy Placem Żołnierza Polskiego a Placem Lotników, czy obszarze Starego Dąbia).

Chociaż uchwałę krajobrazową zaprezentowała już Warszawa, to i w stolicy termin uchwalenia projektu nie jest jeszcze określony. Wstępnie wskazywano początek jesieni, czyli tuż przed wyborami.

Według nieoficjalnych wersji w wielu miastach samorządy czekają na wyklarowanie się orzecznictwa w sprawie tego rodzaju przepisów i na pierwsze wyroki Najwyższego Sądu Administracyjnego. Pojawiają się również głosy o konieczności wstrzymania się z działaniami – dla jednych koniecznymi, ale i dla wielu kontrowersyjnymi – do okresu po wyborach samorządowych.