AKTUALNOŚCI

Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju przyjęta przez rząd

Nowa wizja średniookresowego rozwoju kraju tj. Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju  dostała akceptację Rady Ministrów – poinformowali o tym wicepremierzy Piotr Gliński oraz Mateusz Morawiecki, wraz z wiceministrem rozwoju Jerzym Kwiecińskim. Dokument wskazuje kierunki rozwoju Polski do 2020 roku  z perspektywami do 2030.

Konferencja prasowa nt. Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju | źródło: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Dokument znany szerzej jako „Plan Morawieckiego” zastąpić ma obowiązującą dotychczas Strategię Rozwoju Kraju 2020. Wiodącym motywem jest uwzględnienie zasad zrównoważonego rozwoju w wymiarze gospodarczym, społecznym, środowiskowym i terytorialnym. Istotna jest deklaracja realizacji obecnych potrzeb bez hamowania szans przyszłych pokoleń.

Strategia opiera się tradycyjnie na realizacji celu głównego, któremu  służą cele szczegółowe. Celem głównym Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest: „tworzenie warunków dla rozwoju dochodów mieszkańców Polski przy jednoczesnym wzroście spójności w wymiarze społecznym, ekonomicznym i terytorialnym”.

Realizacja zapisów SOR skutkować ma wzrostem PKB, poprawą jakości życia – zmniejszeniem wykluczenia społecznego oraz zapewnieniem odpowiednich warunków bytowych, w tym dostęp do edukacji, służby zdrowia, infrastruktury czy środowiska naturalnego. W treści dokumentu wskazano szereg projektów – strategicznych i flagowych – które mają zapewnić włączenie w realizację działań jak najwięcej obywateli i partnerów krajowych lub zagranicznych. Wdrożenie założeń Strategii w życie do 2020 r. wymagać będzie finansowania na poziomie ponad 2 bilionów złotych.

Na posiedzeniu Rady Ministrów 14 lutego wnoszono jeszcze poprawki. Szczegóły znajdujące się w ostatecznej wersji Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju poznamy dopiero po jej opublikowaniu, co ma nastąpić jeszcze w tym tygodniu.

  • Zaciekawiony

    Zasadnicze pytanie: czy wdrażanie modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego jest zaprzeczeniem idei zrównoważonego rozwoju? Czemu niby jedno ma przeszkadzać w drugim? Wydaje mi się, że p. Morawiecki mówiąc o „rozwoju zrównoważonym” miał na myśli model wyrównawczy polityki regionalnej, który zamierza stosować w miejscu polaryzacyjno-dyfuzyjnego. Rozwój zrównoważony nie ma tutaj nic do tego. Jest wpisany przecież w konstytucję. Jestem ciekaw, czy wspieranie inwestycji „greenfield” jest takie dobre dla polskiego ekorozwoju.

    Model wyrównawczy już zawiódł, więc po co wracać do niego?