AKTUALNOŚCI

Rowerzyści pojadą z Kopenhagi do Malmö?

Powstały przed 15 laty most nad Sundem znacznie przybliżył do siebie szwedzkie Malmö i duńską Kopenhagę. Dlaczego jednak w tych tak nastawionych na równoważony rozwój miastach zapomniano o pieszych i rowerzystach?

Aerials_2014_005

Wjazd na most od strony szwedzkiej; źródło: materiały prasowe Öresundsbron

Połączenie drogowe i kolejowe składające się z mostu i tunelu zostało oddane do użytku 1 lipca 2000 roku. Od tej pory urzeczywistniać zaczęła się wizja duopolis położonego w dwóch krajach. Region Öresund stał się rozpoznawalny międzynarodowo, a obecnie wytwarza ponad 20% PKB Danii i Szwecji. Statystyki ruchu wciąż rosną. W lipcu tego roku padł rekord liczby samochodów – dziennie było ich około 26 tysięcy. Ponadto ponad 50 tysięcy osób dziennie przemierza ten odcinek pociągami Öresundståg.

Dystansu ze stolicy Danii do trzeciego miasta Szwecji nie można pokonać pieszo i rowerem. Takie okazje zdarzają się bardzo rzadko – przed otwarciem mostu, podczas jego święta przejechało po nim 45 tysięcy rowerzystów, z okazji dziesięciolecia natomiast przebiegło po nim prawie 80 tysięcy osób. Pomysł powstania dróg rowerowych i chodników padł podczas fazy projektowania, jednakże strona szwedzka nie zgodziła się na jego realizację. Rząd Szwecji w 1993 stwierdził, iż inwestycja ta mogła by powstać już po oddaniu właściwego mostu i tunelu do użytku. Decyzja ta była w Szwecji krytykowana. Cała inwestycja pochłonęła 30 mld koron, wg wyliczeń Duńskiego Uniwersytetu Technicznego koszt infrastruktury dla pieszych i rowerzystów to jedynie 210 mln koron. W tym samym czasie Szwedzi podjęli natomiast drogą i kontrowersyjną decyzję o wybudowaniu tunelu kolejowego przez niewielkie wzgórza na trasie między Malmö i Göteborgiem. Ponadto z brakiem dostępności dla niezmotoryzowanych boryka się inny szwedzki most – łączący stały ląd z wyspą Olandia na południowym wschodzie kraju. Ten został wybudowany znacznie wcześniej, bo w 1972 roku.

Brak połączenia dla pieszych i rowerzystów skutkuje niepełnym wykorzystaniem potencjału turystycznego. Możliwość przejścia pomiędzy krajami mostem zawieszonym 51 metrów nad wodą z pewnością stała by się jedną z ważniejszych atrakcji turystycznych. Liczni zwolennicy tego rozwiązania przywołują tutaj przykład mostu Golden Gate w San Francisco.

Firmy Skanska i Sweco zaprezentowały możliwość powstania dróg rowerowych zawieszonych nad drogą szybkiego ruchu. Biegłyby one w specjalnych rurach, które chroniłyby uczestników ruchu przed warunkami pogodowymi. Rowerzyści i piesi podobnie jak samochody nie mogłyby całego dystansu pokonać na powierzchni ziemi. Uwzględniając wymogi transportu wodnego oraz środowiska konieczne byłoby stworzenie oddzielnego tunelu pomiędzy sztuczną wyspą Pepparholm a Kopenhagą. Projekt Skanski i Sweco jest jednym z elementów wizji regionu – Öresund 2070.

Koncepcja dróg rowerowych na Öresundsbron; źródło: Öresund 2070

Koncepcja dróg rowerowych na Öresundsbron; źródło: Öresund 2070

  • Nikodem

    Sądzę, że dla niektórych 18 km z Malmo do Kopenhagi może być po prostu za daleko na rower, a tym bardziej dla pieszych. W połowie drogi stanie się coś i wtedy ciężko pomoc wezwać. I z tego powodu raczej nie jest wybudowana żadna kładka. Choć jednak jest wiele wytrawnych rowerzystów, co chętnie by oszczędziło 165 koron szwedzkich (w jedną stronę) za pociąg i przejechałoby rowerem. Warto, aby zbudować most dla rowerów, bo w końcu łączyłyby 2 najbardziej przyjazne miasta rowerowe na świecie