AKTUALNOŚCI

Milton Keynes – miasto od podstaw

W europie jest takie miasto, które mimo tego,że powstało dopiero w drugiej połowie lat 60-tych ubiegłego wieku, jest już zamieszkiwane przez prawie ćwierć miliona osób. Tym miastem jest Milton Keynes.

Nazywane często skrótowo MK zlokalizowane jest w połowie drogi pomiędzy dwoma dużymi brytyjskimi miastami – Londynem oraz Birmingham. Milton Keynes jest jednym z projektów tzw. „Nowych miast Wielkiej Brytanii”. Na mocy aktu z 1946 roku (New Towns Act 1946) Rząd brytyjski miał możliwość wskazywania przestrzeni, które powinny zostać przeznaczone pod rozwój miast – tak też się działo. Na przestrzeni 24 lat (1946-1970) utworzono ich ponad 20. Tym, co wyróżniało Milton Keynes na tle reszty była skala przedsięwzięcia. Ale zacznijmy od początku…

Tereny położone w hrabstwie Buckinghamshire były niegdyś obszarami o wiejskim charakterze. Co więcej, obszar ten skrywał pod ziemią bardzo bogatą historię archeologiczną, odnaleziono ślady osadnictwa sięgające epoki brązu. Po wnikliwych badaniach archeologicznych, rozpoczęto pracę nad tworzeniem nowej tkanki miejskiej zwanej Milton Keynes. Powstanie miasta datuje się na rok 1967. Na blisko 9000 ha w przyszłości przewidywano ludność sięgającą 250 000 osób. MK miało spełniać założenia słynnej koncepcji miasta-ogrodu brytyjskiego urbanisty – Ebenezera Howard’a (artykuł o nim znajdziecie Państwo pod tym adresem). W tym momencie należy wspomnieć o tym, iż E. Howard docelowo przewidywał 25 000 osób zamieszkujących miasto-ogród, a nie dziesięciokrotność tej wartości. Jedną z zasad obowiązujących w MK brzmi następująco: „żaden budynek nie ma prawa być wyższy niż najwyższe drzewo”. Reguła ta sprawiła, że zabudowa w całym mieście była niska, a Milton Keynes „rozlało się” we wszystkie strony. Mapy Google’a świetnie ukazują jak duży procent powierzchni miasta stanowią osiedla zabudowy jednorodzinnej. Przejdźmy teraz do zagadnień komunikacyjnych. Zaprojektowany układ dróg składał się z 10 horyzontalnych oraz 11 wertykalnych ulic. Specyficzną cechą nazewnictwa dróg jest ich numeracja. Dla dróg horyzontalnych kolejne arterie przyjmują oznaczenia od H1 do H10. Z kolei drogom położonym na linii W-E przypisano numery od V1 do V11. Przecięcia arterii najczęściej formowane były jako ronda. Główne ulice posiadały 2 pasy ruchu oraz sąsiadującą strefę zieleni, która miała być ewentualną rezerwą dla przyszłej rozbudowy. Milton Keynes posiada bardzo wysoki procent udziału terenów zielonych w ogólnej powierzchni miasta. Według danych z 2006 roku w granicach MK znajduje się 20 milionów drzew.

5371135674_72243ea679_z

Zawsze są jednak dwie strony medalu.

Pierwszy poważny problem związany jest z transportem. Ze względu na ekstensywną zabudowę, głównie jednorodzinną, znaczna większość mieszkańców porusza się po mieście samochodami. W strategii rozwoju miasta do roku 2031 widnieje zapis o zwiększeniu znaczenia transportu zbiorowego, szczególnie w centralnej części miasta. W tym celu planuje się odejście od ortogonalnego podziału miasta na rzecz zwiększenia intensywności zabudowy oraz wymieszania funkcji zagospodarowania terenu. Dzięki tym zabiegom miasto ma polegać w większym stopniu na transporcie publicznym, przy jednoczesnym obniżeniu natężenia ruchu samochodowego. Stopniowo odchodzi się również od zasady najwyższego drzewa – w 2006 roku powstał pierwszy, jak na tamtejsze standardy, drapacz The Hub Milton Keynes towers, źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/File:The_Hub_Milton_Keynes_towers.jpgchmur. Mający 14-kondygnacji punktowiec o nazwie ‘The Hub’ na stałe zadomowił się w centrum miasta. Nie zmienia to faktu, że przez okres ponad 40 lat miasto było pozbawione wyraźnych dominant, a centrum nie było przyjaznym miejscem dla lokalizowania wszelkiego rodzaju usług. Myślę, że poważnie przyczyniło się to do kolejnego problemu, który bezpośrednio oddziałuje na mieszkańców. Na stronach poświęconych Milton Keynes można zauważyć wiele opinii uznających to miasto jako niezwykle nudne… Brak życia nocnego, ciekawej architektury, powtarzalność tych samych schematów oraz ogólny brak charakteru miasta – to główne zarzuty, jakie padają pod adresem Milton Keynes. Walka z miejską monotonią będzie z pewnością kolejnym poważnym wyzwaniem, a wprowadzanie takich budynków jak „The Hub” do centrum moim zdaniem może posłużyć jako jedno z działań naprawczych.

Kolejny problem dotyczy zabudowy. Wiele domów zostało wybudowanych w latach 70-tych ubiegłego wieku i małymi krokami wkraczają w swój ostatni etap życia. Z jednej strony konieczne będzie przeprowadzenie masowej modernizacji budynków, z drugiej można dopatrzeć się w tym problemie szansy na dogęszczenie zabudowy, bądź też na zupełnie nowe zagospodarowanie terenów. Jako przykład obrazujący problem związany z  ekstensywnością zabudowy w MK chciałbym przytoczyć wypowiedź znalezioną na jednym z blogów: „Gdyby Londyn był budowany z taką samą intensywnością zabudowy pokryłby pół Anglii.”.

Milton Keynes - ekstensywność zabudowy, źródło:  http://washminster.blogspot.com/2012_03_01_archive.html

Serdecznie zachęcam do zapoznania się ze strukturą przestrzenną Milton Keynes. Jakie macie zdanie na temat zasady ustalającej wysokość budynków? Czy podoba Wam się miasto, w którym zabudowana kształtowana jest w sposób skrajnie ekstensywny?

W celu odbycia wirtualnego spaceru zamieszczam poniżej mapę:


Wyświetl większą mapę

  • Wojciech Wojtowicz

    Przy temacie Milton Keynes należy też wspomnieć o holenderskim
    eksperymencie – położonym niedaleko Amsterdamu Almere. Lokalizacja:
    http://goo.gl/maps/F0Veb

    Miasto budowane od lat 70-tych na
    odzyskanych polderach charakteryzuje inne podejście urbanistyczne niż w
    innych miastach Holandii – stąd z pewnością jest popularne jako przykład
    dla urbanistów i architektów. Nie zawsze jednak pozytywny.

    Z
    własnego doświadczenia muszę przyznać że Milton Keynes i Almere to
    jednak dowód na to, że tradycyjne miasto jest lepsze niż eksperymentalny
    twór tworzony „z niczego”. Bo czym jest miasto z super komunikacją i
    nowoczesną architekturą skoro miasto nie ma klimatu i nie ma tam oznak
    „życia miejskiego”?

  • Pingback: Anglia: Nowe miasta-ogrody - Urbnews.pl()