AKTUALNOŚCI

Istota procesu rewitalizacji

Z rewitalizacją w Polsce bywa tak jak w przysłowiu: wiedzą, że dzwonią, ale nie wiedzą w którym kościele. Nie do końca wiadomo o co z nią chodzi, a samo słowo brzmi egzotycznie i ciekawiej niż pospolity remont czy przebudowa. Stąd, nierzadko byliśmy w naszym kraju świadkami projektów, które pomimo szumnej nazwy nie miały z rewitalizacją nic wspólnego np. przebudowa mola czy remont linii kolejowej. Stąd też niezbędne stało się stworzenie definicji rewitalizacji na potrzeby tego procesu w Polsce. Została ona zamieszczona w przygotowywanym właśnie projekcie Ustawy o rewitalizacji. Jako że ma ona rozwiać narastające wątpliwości i stanowić podstawę kwalifikacji poszczególnych realizowanych inwestycji i programów, warto pochylić się nad jej zawartością.

Definicja brzmi następująco: rewitalizację należy rozumieć jako wyprowadzanie ze stanu kryzysowego obszarów zdegradowanych poprzez przedsięwzięcia całościowe (integrujące interwencję na rzecz społeczności lokalnej, przestrzeni i lokalnej gospodarki), skoncentrowane terytorialnie i prowadzone we współpracy z lokalną społecznością, w sposób zaplanowany oraz zintegrowany przez określenie i realizację programów rewitalizacji.

Należy zacząć od samego słowa „rewitalizacja”. Pochodzi ono z łaciny i dosłownie oznacza „przywrócenie do życia”. Oznacza to, że przedmiot rewitalizacji był w pewien sposób tego szeroko pojętego „życia” pozbawiony, zarówno z powodu złego stanu przestrzeni i budynków, jak i niekorzystnej struktury społecznej i utracie więzi międzyludzkich. Przygotowywana definicja mówi o „wyprowadzaniu ze stanu kryzysowego”, jako celu tego procesu, co można uznać za zbliżone znaczenie.

Za przedmiot rewitalizacji przyjmowane są „obszary zdegradowane”. W praktyce działania rewitalizacyjne prowadzone są na obszarach, na których prowadzone funkcje przestały mieć z czasem znaczenie (np. tereny stoczniowe, portowe, kolejowe, wojskowe) lub które zostały zaniedbane w wyniku procesów planistycznych, politycznych i społecznych (np. obszary śródmieść). Wszystkie z tych obszarów mają swoją specyfikę, a zakres i przedmiot działań bywa zróżnicowany, jednakże każdy z nich można w pewien sposób uznać za „zdegradowany”.

Niezwykle ważnie jest podkreślony w definicji fakt, iż rewitalizacja realizowana być powinna przez przedsięwzięcia całościowe. Jest to złożony i trudny proces, którego horyzont czasowy wykracza znacznie poza zakończenie remontu budynków. Rewitalizacja jest procesem, który wymaga pogłębionych wstępnych badań, następnie przeprowadzenia koniecznych działań oraz monitoringu i ewaluacji, które pozwalają na uzyskanie trwałych efektów i zyskanie wartościowego doświadczenia.

Ponadto, rewitalizacja ma na celu tchnąć nowe życie w dane miejsce, lecz z poszanowaniem historii miejsca. Niektórym mogłoby się wydawać, że najprostszym rozwiązaniem jest wyburzenie budynków będących w złym stanie, zmuszenie ludzi do przeprowadzki i sprzedaż „wyczyszczonych” terenów. Nic bardziej błędnego. Owszem, rewitalizacja wymaga nie tylko środków i zaangażowania strony publicznej, ale i prywatnej. Lecz wszelkie rodzaje działalności muszą być skoordynowane i prowadzone według ustalonych kryteriów i zasad. Tutaj pomocne są dokumenty takie jak miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego czy strategie rozwoju gminy. Prowadzone działania powinny być zintegrowane i skoordynowane. Zaplanowane rozwiązania muszą być dostosowane do lokalnych uwarunkowań i dobrze osadzone w czasie. Jest to tym bardziej ważne, że proces rewitalizacji składa się z licznych, mniejszych działań, które mają przynieść większy efekt. Przykładowo: przed rozpoczęciem remontu budynku należy znaleźć mieszkania zastępcze dla lokatorów i poinformować lokalnych przedsiębiorców, a przed wyremontowaniem ulicy należy zająć się wymianą sieci infrastrukturalnych.

Następną newralgiczną kwestią jest skoncentrowanie działań w przestrzeni. Należy unikać wyznaczania zbyt dużych stref wymagających interwencji i związanego z tym działania punktowego, gdyż może to ze sobą nieść liczne negatywne konsekwencje. Po pierwsze, rozdrobnienie projektu i brak uzyskania efektu skali. Problem ten oznacza utratę możliwych korzyści płynących z koncentracji działań. Problemy społeczne, ekonomiczne a nawet remontowe nie mogą być rozpatrywane z punktu widzenia mieszkańców jednego czy dwóch budynków. Należy dążyć do rewitalizacji obszarowej, opartej np. o kwartały miast, ponieważ pozwala to na uzyskanie efektu synergicznego.

Ostatnim punktem jest współdziałanie z lokalną społecznością. Proces rewitalizacyjny oznacza nie tylko ożywienie obszaru dzięki przyciągnięciu nowych mieszkańców i przedsiębiorców, ale i pomoc tym obecnym na obszarze interwencji. Naturalnie, zasady tej pomocy muszą być jasno ustalone, a każdy przypadek traktowany indywidualnie. Rozwiązania problemów społecznych takich jak bezrobocie czy alkoholizm należy konsultować z lokalną społecznością. Czasami działanie takie jak utworzenie świetlicy środowiskowej czy pomoc w znalezieniu pracy daje w dłuższym czasie lepszy, choć trudniej o policzalny efekt (nierzadko jednocześnie przy mniejszych nakładach).

Stopień trudności procesu rewitalizacji można zobrazować nawet na podstawie problemów związanych z akuratnym jej zdefiniowaniem. Naturalnie, każda definicja ma swoje ułomności, ale jeżeli proces ma ten być wprowadzany w życie, niezbędne jest stworzenie ram dla przyszłych działań z nim związanych. Warto mieć to na uwadze w obliczu planowanych kroków w dziedzinie rewitalizacji i tego co stanie się jej przedmiotem.

  • Łukasz Piwnicki

    Ciekawie zastosowana definicja słowa rewitalizacja…szkoda, że ma już grubo ponad 10 lat – proponuję porównać: Podręcznik Rewitalizacji (2003, s. 37)…bardzo szkoda również, że dopiero po 11 latach dochodzimy do „projektu!!!” ustawy o rewitalizacji…i zaczynamy rozmawiać, a właśnie dawno dawno temu już dużo napisano, przemyślano i przedyskutowano, ba nawet wykształcono grupę około 400 osób ze specjalności rewitalizacja…ale już o tym nikt nie pamięta…