AKTUALNOŚCI

Film: Cities on Speed: Bogota Change

Bogota Change, wchodzi w skład serii Cities on Speed, której opis znajdziecie TUTAJ . Jest to  zaskakująca historia o dwóch burmistrzach stolicy Kolumbii – Antanasie Mackusie oraz Enrique Peñalosie, którzy zmienili oblicze Bogoty.

Jak tego dokonali? Nietuzinkowym podejściem do prowadzenia polityki, zachowaniem które wywoływało oburzenie, przekonaniem, że można. Anatanas Mockus, który w 1995 roku został burmistrzem Bogoty, w czasie swojej kadencji wzbudzał wiele kontrowersji. Zarzucano mu demagogię, uważając, że jego działania to tylko granie pod publiczkę. Szybko jednak okazało się, że jego „pozerstwo” przynosi oczekiwane efekty. Na przestrzeni kilku lat w Bogocie liczba korków na drogach spadła o 22 %, przy jednoczesnym spadku śmiertelnych ofiar wypadków drogowych. Liczba samobójstw również zmniejszyła się diametralnie. Ówczesny burmistrz stosował niekonwencjonalne metody, bieganie w stroju Superobywatela po ulicach, publiczne branie prysznica, czy zatrudnienie mimów, szydzących z przechodniów i kierowców, to tylko część happeningów mających na celu wprowadzenie koniecznych zmian w tym mieście. Niekiedy drastycznie, ale zawsze skutecznie – jego poczynania miały zmienić sposób myślenia mieszkańców, od których to w dużej mierze zależy, w jakich mieście będą żyć.

Po Mockusie przyszedł czas na Enrique Peñalosa. W tamtym czasie kondycja miasta była już na tyle dobra, że niejeden mógłby stwierdzić, że tak może zostać, żadne zmiany nie są potrzebne, jakoś się uda utrzymać obecny stan. Być może pomyślałoby tak wiele osób, ale nie Enrique Peñalosa. Mniej kontrowersyjne, ale równie owocne metody, doprowadziły do tego, że Bogota stanowi przykład do naśladowania dla innych miast, które borykają się  z problemami. Jest przykładem humanitarnej i uczciwej metamorfozy megamiasta. System ścieżek rowerowych, zielone parki, czy usprawnienie komunikacji publicznej, która nastąpiła głównie dzięki wprowadzeniu Transmillennium, to tylko kropla w morzu projektów, które pomogły Bogocie na nowo stać się miastem, w którym korupcja i przestępczość pojawia się na tyle rzadko, aby uznać je za wzorzec do naśladowania.

Bogota Change jest dowodem na to, że można. Przykładem tego, że czasami warto wyjść poza ramy, a nieszablonowe myślenie może przynieść wiele dobrego. Chcecie się przekonać? Zapraszam do obejrzenia dokumentu TUTAJ.

  • mona_pola

    To prawda, że Bogota się zmienia i jest coraz bardziej przyjazna mieszkańcom, ale niestety nie można jeszcze o tej metropolii powiedzieć, że przestępczość pojawia się tam rzadko. Mieszkałam w Bogocie prawie dwa lata i było to dla mnie duże wyzwanie, pod względem bezpieczeństwa, transportu miejskiego, umiejętności znalezienia się w tej niemal 10-milionowej aglomeracji. To co jest w Bogocie fantastyczne, to zieleń i inicjatywa zwana Ciclovia – ach, gdyby coś takiego można było wprowadzić w Warszawie…